sobota, 15 października 2011

Misz masz

  Ostatnio miałam na paznokciach jeden wielki misz masz, czyli wszystko i nic ;).

Początkowo miałam pomalowane paznokcie lakierem Mariza 50 - klik.

I pewnego pięknego dnia "przyszły" do mnie pędzelki do zdobień sprezentowane przez mojego Towarzysza życia ;P :D.


Około godziny 22:00 zabrałam się za ich wypróbowanie. Najpierw powstała kratka, a następnie kwiatki, napisy i inne cuda. A co powstało widzicie na fotkach :D. Nie ma co profesjonalne wykonanie :D hahaha.

Paznokcie zrobione tak o. Nie miałam zamiaru iść w nich do szkoły, a wyszło, że nosiłam je 3 dni i dopiero dziś je zmyłam.

Jeśli znajdę odrobinę czasu będę próbować coś tworzyć za pomocą "niepoczochranych" pędzelków - co miało miejsce przy poprzednich, chińskich niedoróbkach.


Pozdrawiam serdecznie



16 komentarzy:

Na wszelkie pytania odpowiem pod postem.
Dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)